Dla każdego coś

Dla każdego coś

Wydawać by się mogło – eee, po prostu niepotrzebne książki sprzedają, wielkie mi coś. Niby tak – ale ile w tym zabawy (i możliwości bliższego poznania starszych koleżanek i kolegów), ile praktycznych ćwiczeń z umiejętności biznesowych (jak sprzedać, by nie za dużo stracić? jak kupić, by jak najwięcej na tym zyskać? a  może… yyy… na odwrót?), a do tego jeszcze – ile niewymuszonego, niezideologizowanego, a tak modnego ostatnio up- i recyclingu! Jednym słowem – fajny ten kiermasz; taki, na którym znajdzie się dla każdego coś („coś” oczywiście „miłego”, ale o tym to nawet przypominać nie ma po co).