Słowa z drugiego rozdziału księgi proroka Joela (jedni mówią, że żył niemal trzy tysiące lat temu, inni – że jakieś czterysta lat później) czytane w Środę Popielcową to chyba jedne z mocniejszych fraz z pism Pierwszego Przymierza. Może więc po prostu oddajmy głos Joelowi, który z tą samą co zawsze mocą przemówił do nas na kolejny w naszym życiu początek Wielkiego Postu?
„Tak mówi Pan: Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem, przez post i płacz, lament. Rozdzierajcie jednak wasze serca, a nie szaty! Nawróćcie się do Pana Boga waszego! On bowiem jest łaskawy, miłosierny, nieskory do gniewu i wielki w łaskawości, a lituje się na widok niedoli. Któż wie, czy się nie zastanowi, czy się nie zlituje i pozostawi po sobie błogosławieństwo plonów na ofiarę z pokarmów i ofiarę płynną dla Pana, Boga waszego.
Dmijcie w róg na Syjonie, zarządźcie święty post, ogłoście zgromadzenie. Zbierzcie lud, zwołajcie świętą społeczność, zgromadźcie starców, zbierzcie dzieci i ssących piersi; niech wyjdzie oblubieniec ze swojej komnaty, a oblubienica ze swego pokoju.
Między przedsionkiem a ołtarzem niechaj płaczą kapłani, słudzy Pana! Niech mówią: Przepuść, Panie, ludowi Twojemu i nie daj dziedzictwa swego na pohańbienie, aby poganie nie zapanowali nad nami. Czemuż mówić mają między narodami: Gdzież jest ich Bóg?
Pan zapalił się zazdrosną miłością ku swojej ziemi, i zmiłował się nad swoim ludem.”